Polska zima dla kolarza amatora… Przekleństwo czy dobrodziejstwo??



Deszcz, mróz, śnieg, w najlepszym razie kilka stopni powyżej zera przy względnie suchej szosie….. i tak przynajmniej 4 miesiące….tak właśnie wyglądają „polskie przygotowania” do sezonu.


Większość kolarzy amatorów przeklina zimę, tłumacząc, że przez warunki pogodowe nie mogą jeździć na rowerze, są zmuszeni do jazdy na trenażerach lub w ciężkich warunkach, biegania, chodzenia na siłownie czy na basen oraz chwytania za inne sporty.


Ostatnio, jeden z naszych podopiecznych stwierdził, że ta zima co roku hamuje kolarski jego i wszystkich amatorów, którzy nie mogą całej zimy spędzić w słonecznych krajach….

A ja teraz powiem coś, co może Was mocno zaskoczyć…. Nasza zima jest dla kolarzy amatorów czymś co możemy przeklinać, złościć się itd... Ale jest najlepszym dobrodziejstwem dla Waszego zdrowia i ogólnej sprawności fizycznej. Dlaczego?


Polskie warunki zimowe skłaniają nas do pracy ogólnorozwojowej: bieganie, narty, siłownia, basen czy sporty zespołowe. Zmuszeni jesteśmy pracować nad naszą sprawnością ogólną, likwidować niebezpieczne dysbalanse mięśniowe, wzmacniać partie mięśni, które nie pracują na rowerze, wzmacniać mięśnie głębokie, zlikwidować przykurcze mięśni powstałe w skutek ciągłej jazdy na rowerze( np. na obręczy barkowej). Pozwala nam to wyleczyć kontuzje oraz zapobiegać im w sezonie a nasze ciała staną się silniejsze i bardziej sprawne!


Oczywiście, gdyby zimy nie było, także moglibyśmy pracować nad tym wszystkim… ale niestety większość z amatorów nie robiła by tego. Wiele zawodników w Polsce pod koniec sezonu uskarża się na kontuzje, bóle pleców… dlaczego? Dlatego właśnie, że gdy od marca mamy już pogodę na rower nie robią nic innego oprócz jazdy na rowerze. Pojawiają się więc kontuzje i przeciążenia. Najlepszą sprawność ogólną ciała zawodnicy zazwyczaj uzyskują pod koniec zimy lub z początkiem wiosny.


Jest jeszcze jeden aspekt, dzięki któremu zima przedłuża kariera kolarza amatora. Czyli fakt, że dzięki ograniczonym treningom na rowerze w zimie zyskujemy głód do jazdy rowerem. To jest bardzo ważny pozytyw zimy dla naszej psychiki! Przypomnijcie sobie radość z długich treningów rowerowych w marcu czy kwietniu oraz październikowe znużenie jazdą na rowerze….


Odpowiedzcie sobie teraz sami czy zima jest dla Was przekleństwem czy dobrodziejstwem?

Cieszcie się więc zimą, wykorzystujcie ją jak tylko możecie i nie martwcie się o swoją formę rowerową bo jeśli macie odpowiednio zaplanowany trening to zima przyniesie Wam wiele korzyści!

Ps. W najbliższym czasie napisze o treningu zimowym dla kolarzy amatorów.

Pozdrawiam

Michał Brauliński

  • White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now